REFERENCJE

Czyli dobre słowa od osób, które miałam przyjemność wspierać na ich drodze do spełnionego rodzicielstwa ♥

Inne recenzje moich warsztatów i usług możecie poczytać na funpage’u doulaNova. Nie zapomnijcie polubić! 🙂

 

Basia, mama Marcelka, którą wspierałam jako doula przy porodzie:

Serdecznie, z totalnym przekonaniem polecam wsparcie Gosi przy porodzie – jej niesamowite ciepło, takt, wyczucie, wytrwałość i profesjonalizm pomogły nam pozytywnie mimo trudności dokonać cudu narodzin!!! Nie wspominając o całej opiece okołoporodowej – porad i dostępności kiedy tylko tego potrzebowaliśmy!

Asia, mama Mariki, którą przede wszystkim wspierałam jako doula połogowa, ale nie tylko:

Z całego serca polecam wsparcie Gosi w zakresie edukacji i połogu.

Życie pisze różne scenariusze i tak się u mnie złożyło, że ostatni czas przed porodem zamiast kompletować wyprawkę i spędzić go w szkole rodzenia, przygotowując się do godziny zero, leżałam na patologii ciąży.
Wysłałam więc przyszłego tatę na warsztaty z obsługi noworodka do Gosi, po których wrócił uspokojony i upewniony, że da radę i mnie również przeszkolił co i jak – to dopiero sukces edukacyjny!!! A i Małgosi należy się medal, bo była w stanie kompleksowo odpowiedzieć na każde jego trudne pytanie – trochę  się wcześniej naczytał, a do tego jest bardzo sceptyczny względem nowinek z blogów parentingowych, więc łatwo z nim nie było 😉
Wszystko to czego się dowiedzieliśmy jednak było tylko w teorii, dlatego jeszcze przed rozwiązaniem zdecydowaliśmy, że skorzystamy ze wsparcia doulowego po porodzie, bo praktyka bywa trudniejsza niż teoria, a w obecnych czasach nie towarzyszy nam cała wioska, która kiedyś wychowywała maluszka i opiekowała się zarówno nim jak i świeżo upieczoną mamą.
Małgosia pomogła nam nabrać pewności, że dobrze zajmujemy się naszą córeczką, pomogła w pierwszej kąpieli, pokazała jak masować bolący brzuszek i zadbała o to, abyśmy pamiętali o wszystkich dostępnych metodach pomagania maluchowi w trudnych sytuacjach.
Była dla mnie także bardzo dużym psychicznym wsparciem w trudnych chwilach – nawrót żółtaczki u małej i problemy z laktacją.
Pokazała mi alternatywy dla potencjalnego zmniejszenia bliskości z małą spowodowanych „utratą cyca”. Moja córcia na przykład z przyjemnością dała się mi zachustować pod czujnym okiem Małgosi, mogę mieć swoje maleństwo blisko, ale nie jestem uwiązana 🙂
Moja córcia w pełni jej zaufała właściwie w każdym aspekcie swojego prostego życia (spanie/aktywność, jedzenie i to trzecie ;)), dlatego z czystym sumieniem mogłam oddać ją Gosi do poniańczenia i chociaż przez chwilę zająć się sobą, co bez pomocy innych osób w pierwszych dniach po porodzie graniczy z cudem 😉
Usługi Małgosi polecam wszystkim mamom, które czują się niepewne lub chcą w bardziej bliskościowy sposób podejść do budowania więzi z maluchem. Aha i polecam tym wszystkim, które potrzebują chociaż chwili dla siebie i potrzebują pogadać jak mama z mamą, która rozumie wszelkie emocje i wątpliwosci jakie nami w połogu targają 🙂
Małgosiu, dziękujemy w imieniu naszej szczęśliwej trójki 🙂

 δ

Paulina, mama Jerzyka, której miałam zaszczyt towarzyszyć jako doula.

Myślę, że najlepszym podsumowaniem mojej współpracy z Małgosią jest stwierdzenie, że bez niej nie dałabym rady. Ale po kolei-współpracę rozpoczęłyśmy przed porodem. Już po pierwszym spotkaniu byłam pod wrażeniem przygotowania i wyczucia Małgosi. Zadawała bardzo szczegółowe pytania dt. moich preferencji. Po tym spotkaniu byłam już spokojna, że dokonałam dobrego wyboru. Następne było spotkanie z moim mężem. Miałam obawy, czy doula porozumie się z nim równie dobrze co ze mną. Na szczęście okazało się, że jest dobrze a mój mąż po spotkaniu również był pod wrażeniem kompetencji Małgosi. Pokazała nam w krótkim czasie dużo technik, które mogliśmy wykorzystać podczas porodu. Gdy nadszedł czas porodu Małgosia cały czas mnie wspierała- telefonicznie i osobiście odwiedzając mnie w szpitalu. Bardzo chciałam rodzić naturalnie, niestety się nie udało i poród zakończył się indukcją a ostatecznie cesarskim cięciem. Sam poród z uczestnictwem Małgosi trwał 8 godzin do czasu zakończenia cc. Akcja zaczęła się oczywiście wcześniej. To było bardzo intensywne 8 godzin- częste skurcze krzyżowe. W dodatku podpięta byłam pod kroplówkę i KTG. Mimo wszystko zachęcana byłam do aktywności i przez większość czasu się to udało. Małgosia błyskawicznie reagowała na moje potrzeby. Miała przy sobie cały arsenał akcesoriów przydatnych podczas porodu. Współpraca z moim mężem była wzorowa- czułam że to świetny team. Ogromnie ważny był dla mnie również brak skrępowania fizjologią porodu. Jedna z największych obaw przed porodem została rozwiana. Małgosia wykonała kawał ciężkiej pracy ściskając moje biodra podczas bóli krzyżowych. Pomimo tego, że ostatecznie poród zakończył się nie po mojej myśli, miałam wrażenie że poród miał taką atmosferę o jakiej marzyłam pomimo rożnych przeciwności.
Na zakończenie dodam, że rady Małgosi dt. pielęgnacji noworodka były bardzo przydatne- już pierwszego dnia po jej wizycie czuliśmy różnicę w opiece nad Jerzykiem.
Wiele osób pytało mnie na czym polega współpraca z doulą. Szczerze mówiąc ciężko to opisać słowami i czuję, że ta rekomendacja również nie jest wyczerpująca, jednak wszystkim kobietom bez cienia wątpliwości polecam skorzystanie z takiej współpracy.

 δ

Gosia, mama Piotrusia, który stał się wielkim fanem chustowania:

Mieliśmy z mężem przyjemność uczyć się chustowania pod okiem Małgosi – to było wspaniałe doświadczenie 🙂 Gosia jest przemiłą, spokojną osobą, miała do nas dużo cierpliwości i świetnie wszystko tłumaczyła. Wiązanie chusty wydawało mi się wcześniej szalenie trudne, ale dzięki temu spotkaniu okazało się być bardzo przyjemnym i wygodnym sposobem przytulania dzieciaczka 🙂 Dzięki wskazówkom Gosi nie miałam problemu z zawiązanie chusty nawet po długiej przerwie. Serdecznie polecam!

 δ

Marta, mama Adasia, która uczestniczyła wraz z mężem w indywidualnym przygotowaniu do porodu i opieki nad noworodkiem:

Szczerze polecamy z mężem zajęcia z Gosią dotyczące porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem, karmienia piersią. Byliśmy pod wrażeniem przygotowania Gosi do tematu, ponieważ nie dość, że Gosia wyszukała informacji na temat porodów w Katarze (gdzie rodziliśmy), to przygotowała materiały dodatkowo w języku angielskim. Przed zajęciami ustaliliśmy zakres, który nas interesuje i na którym nam najbardziej zależy. Na spotkaniach poruszaliśmy nie tylko zagadnienia teoretyczne, ale również praktyczne – np. metody zmniejszania bólu podczas skurczy. Dodatkowo otrzymaliśmy cały pakiet materiałów i broszur, które przed porodem odświeżyły nam całą wiedzę. Atmosfera zajęć, ich zakres oraz pozytywna energia Gosi sprawiły, że poczuliśmy się przygotowani i pewniejsi swoich sił.

δ

Ania, mama Zosi, którą wspierałam w okresie połogu:

Poznałam Małgosię, kiedy byłam w ciąży, podczas prowadzonych przez nią w sąsiedztwie warsztatów z pielęgnacji noworodka. Już wtedy przekonałam się, że wkłada mnóstwo serca i pasji w to, co robi. Małgosia odwiedziła nas w domu po raz pierwszy w trzecim tygodniu życia Zosi, kiedy byłam najbardziej zagubiona i niepewna w roli mamy, wciąż obolała po porodzie. Było to dla mnie wielkie wsparcie. Spokojnie dzieliła się swoją wiedzą i doświadczeniem, nie narzucając jedynie słusznych rozwiązań. Oglądała Zosię z dużym szacunkiem dla dziecka. Poprawiła kilka złych nawyków. Dała wskazówki na temat właściwej pielęgnacji, których nie usłyszeliśmy od położnej środowiskowej. Pomogła w pierwszych kłopotach z karmieniem piersią. Przygotowała listę pytań do pediatry. To dzięki jej wskazówkom trafiliśmy do świetnego lekarza. Poczułam się wzmocniona. Wiedziałam, że mogę zawsze zwrócić się do niej z pytaniami pojawiającymi się w następnych tygodniach i nigdy nie zostawi mnie bez odpowiedzi. Małgosiu, dziękujemy ❤
Ania i Zosia

δ

Magda, uczestniczka warsztatów „Noworodek – instrukcja obsługi”/Warsztaty z doulą:

Bardzo dziękujemy za dzisiejsze ciekawe warsztaty! Z przyjemnością będziemy śledzić podobne wydarzenia 🙂

δ

Joanna, uczestniczka warsztatów „Noworodek – instrukcja obsługi”/Warsztaty z doulą:

Pani Małgosiu

Byliśmy z mężem na warsztatach w sobotę i było super! Bardzo dziękujemy za ogromną dawkę wiedzy.

δ

Paulina, jej mąż wziął udział w spotkaniu dla tatusiów pt. „Poród – męska rzecz” w ramach projektu Salon Kobiet:

Piszę w związku ze spotkaniem tatusiów które odbyło się w sobotę. Chciałabym ci osobiście podziękować za tą inicjatywę, okazuje się że to jedno spotkanie dało więcej mojemu mężowi niż 5-tygodniowa szkoła rodzenia ! (…). Ja jestem mocno „wkręcona” w temat porodu i próbowałam go edukować ale to jednak co innego jak facet z facetem pogada… Prawie że ze wzruszeniem słuchałam, jak mi powiedział że musi sie lepiej przygotować do porodu, że niepotrzebnie wziął dodatkową fuchę w pracy, że musi zwolnić, na poród zabrać wodę z miodem i cytryną, a w ogóle to musimy nosić nasze dziecko w chuście!

Jesteś wielka!
 δ

Justyna, uczestniczka otwartych spotkań w Salonie Kobiet:

Z niecierpliwością czekam na sobotnie spotkanie Połóg – czas wielkich zmian. Mimo, iż już jeden połóg mam za sobą, to myślę, że nadal zbyt mało czasu poświęca się temu tematowi w szkołach rodzenia, o gabinetach lekarskich nie wspominając! Byłam na dwóch poprzednich spotkaniach i cieszę się, że na nie trafiłam, bo niby już jestem mamą, ale końcówka aktualnej ciąży już mi mówi, że będzie to zupełnie nowe doświadczenie. Po spotkaniach jestem spokojniejsza i serdecznie polecam 🙂
δ