Jaki jest Twój plan połogu? (cz.2) Odżywianie Matko!

Kiedy sobie myślę o tych wszystkich sprawach, o których często zapominamy planując nasz połóg, to na pierwsze miejsce  wysuwa się podstawowa kwestia: jedzenie!

Czy można zapomnieć o jedzeniu? Oj można! Zwłaszcza, gdy przy piersi jest mały ssak, który dniami i nocami domaga się naszej bliskości, a nasze ciało po porodzie jeszcze słabuje, w głowie zaś tysiąc emocji i myśli. Nie bez przyczyny jednym z pierwszych pytań, jakie zadaje doula połogowa młodej mamie jest: „Czy jadła pani śniadanie?”.

Dlatego dobrze jest sobie zaplanować, jak  i czym będziemy się odżywiać w trakcie połogu. Gdzie będziemy robić zakupy? Kto nam poda posiłek, kiedy będziemy głodne? Kto nam przypomni, że nic nie zjadłyśmy od rana? Moje doulowe motto brzmi: dobra matka, to najedzona matka! 🙂

Co by tu zjeść w połogu?

Odpowiedź prosta: to, co lubimy! Pamiętając, aby dieta była pełnowartościowa i zbilansowana. (Dlatego w tytule piszę o „odżywianiu”) Nie będę się tutaj rozpisywać na ten temat, bo mamy dość blogów prowadzonych między innymi przez dietetyków, czy promotorów karmienia piersią, gdzie znajdziecie odpowiedzi na konkretne pytania, a także konkretne propozycje przepisów. Odsyłam również do publikacji „Karmienie piersią. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci” z 2016 roku.

Dwie rzeczy warto przypomnieć. Zapotrzebowanie kaloryczne kobiety karmiącej jest większe o jakieś 500 – 650 kcal dziennie (UWAGA! W zależności od jej wieku oraz aktywności i wydatkowanej energii). I powtarzamy to jak mantrę: nie ma czegoś takiego, jak dieta matki karmiącej rozumiana jako ograniczenie spożywania pewnych pokarmów! (Niestety nadal młode mamy otrzymują od niektórych pediatrów, czy położnych środowiskowych wytyczne ograniczające spożycie nabiału, warzyw strączkowych, owoców pestkowych, itp. Zupełnie zrozumiałe, że wtedy kobieta postrzega karmienie piersią jako same ograniczenia!) Oczywiście nikt nie będzie rekomendował stołowania się w restauracjach typu fast-food (jakość spożywanych tłuszczów akurat ma tutaj znaczenie), ale garść chipsów od czasu do czasu również nie powinna powodować u nas wyrzutów sumienia 😉

Wyznacznikiem tego, co je młoda mama jest więc jej apetyt („zachcianki” połogowe również się zdarzają!). Jedynie może dodajmy, że po porodzie (a szczególnie po cesarskim cięciu) na początek wskazana jest raczej dieta lekkostrawna. Do tego warto przewidzieć pokarmy z wysoką zawartością błonnika, sprzyjające odpowiedniej przemianie materii. I duuużo, duuużo wody!

Rosół w połogu
Najzwyklejszy rosołek na wzmocnienie w połogu 🙂

Misja aprowizacja

Jeśli już wiecie mnie więcej, co pewnie będziecie jeść w trakcie połogu warto sobie zaplanować zakupy oraz gotowanie. Aby czynności te zajmował jak najmniej waszego cennego czasu, kiedy pojawi się dziecko. Oto możliwe sposoby na ułatwienie sobie tego zadania:

  • Gotowanie z wyprzedzeniem  – w ostatnich tygodniach oczekiwania na dziecko mrozimy lub wekujemy sobie po trochu tego, co ugotujemy. Położne też podpowiadają, by zabrać się do wyrabiania ciasta drożdżowego, kiedy poczujecie pierwsze skurcze porodowe. To skuteczny sposób na odwrócenie uwagi od dolegliwości bólowych, a kawałek ciasta będzie po powrocie do domu jak znalazł!
  • Mrożonki – nie przepadam za gotowymi daniami, ale zapas mrożonych jarzyn na zupy, czy warzyw typu fasolka, szpinak, itp.  może okazać się w okresie połogu zbawienny! Wrzucamy na wrzątek, czy na patelnię i ciepła strawa gotowa.
  • Zakupy przez internet – warto się rozeznać, jeśli jeszcze nigdy nie robiliśmy zakupów spożywczych w ten sposób. Sprawdza się zdecydowanie w przypadku ciężkich zakupów lub jeśli nie możemy liczyć na pomoc rodziny.
  • Rodzina i przyjaciele – warto ich wykorzystać do konkretnych zadań! Niech pierwsza wizyta po porodzie będzie połączona z dostarczeniem zakupów albo garnka zupy! Mama, czy teściowa mogą też świetnie sprawdzić się w Waszej kuchni. Pod warunkiem, że to młoda mama decyduje, co chce zjeść. (Jako doula zachęcam też zawsze do przyniesienia młodej mamie jakiś smakołyków zamiast kolejnej grzechotki dla malca.  Warto  wykonać wcześniej telefon z pytaniem: „Na co masz ochotę?”).
  • Dieta pudełkowa i zamówienia na telefon – również do zarekomendowania, ale pod warunkiem naprawdę dobrej jakości dostarczanych potraw. Cenowo oczywiście najmniej korzystna opcja… Znam jednak mamy, które uratowała dieta pudełkowa w okresie, kiedy ich partner wrócił do pracy po urlopie „tacierzyńskim”.
  • Proste i praktyczne gotowanie – Szczególnie polecam wszelkie proste dania warzywne (gotowanie na parze) oraz kasze (jaglana, gryczana). Można nagotować więcej na parę dni i w dowolnej chwili podgrzać. W okresie rekonwalescencji w połogu poleca się zupy, w tym chętnie rekomendowaną przez położne i doule „zupę mocy”, czyli nasz dobry stary rosół w wersji dalekowschodniej. Doskonale sprawdzają się wszelkiego rodzaju przekąski, suszone lub świeże owoce, warzywa, kanapki, itp., którymi łatwo się posilić w trakcie karmienia piersią lub polegiwania z maluszkiem. Czyli wszystko, co możemy zjeść jedną ręką i czym nie kruszy się na dziecko 😉  I pamiętajmy! Nakarmiona i zadowolona mama ma zdecydowanie większe szanse na udane karmienie piersią! 

I na koniec jedna prośba do kobiet: dajcie się wykazać swoim partnerom w kuchni! 🙂

Kto Was najlepiej nakarmił w połogu? Czy to był mąż/partner, a może mama? Co jadłyście ze szczególną przyjemnością w tym okresie? Podzielcie się swoim doświadczeniem z innymi kobietami! Ja pamiętam cynamonowe andruty, które dostałam od siostry i szwagra, chleb moczony w oliwie, migdały… i oczywiście rosół mojego męża 🙂

Dlaczego jestem za planem połogu? Zapraszam do lektury poprzedniego wpisu: „Jaki jest Twój plan połogu? (cz.1)”

plan połogu

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: