Pierwsza kąpiel noworodka – tylko spokój może Was uratować! ;)

Pierwsza kąpiel noworodka spędza sen z powiek wielu młodym rodzicom. Podczas pobytu w szpitalu mają co prawda możliwość podejrzeć, jak fachowo robią to położne, ale wizja samodzielnej kąpieli w domu nie jest już taka różowa.

Bo ten noworodek taki trudny do trzymania, krzyczy i płacze… Bywa też, że zalecenia, które otrzymujemy od różnego personelu medycznego są sprzeczne!

A może po prostu wybrać metodę najlepszą dla siebie i swojego maluszka? Czyli zgodnie z ideą rodzicielstwa bliskości idźmy po prostu za potrzebami dziecka. Pamiętając o podstawowych zasadach higieny, Drodzy Rodzice, po prostu wrzućcie na luz! Poniżej kilka pomysłów do dowolnego wykorzystania wraz z zachętą, abyście korzystali z nauki w szkołach rodzenia i na warsztatach dla rodziców.

Pierwsza kąpiel∗ – najlepiej z mamą i tatą

Nawet jeśli jesteś bardzo dzielną mamą i czujesz się rewelacyjnie po porodzie, to daj się wykazać również tatusiowi! Niech pierwsza kąpiel będzie Waszym wspólnym doświadczeniem. Może będzie najlepiej jeśli to właśnie twój partner zaniesie do łazienki noworodka i wyjmie go potem z wanienki. I być może to właśnie tatuś, jak to często bywa, będzie wieczorami mył waszego maluszka? Będzie to dla niego unikalna okazja na stworzenie bliskiej więzi z synem lub córką. Dla Ciebie zaś tak długo wyczekiwana chwila oddechu! 😉

Nie musi być codziennie!

Zdarza się i  to dosyć często, że noworodki po prostu nie znoszą częstych kąpieli! Nie lubią być rozbierane, niemiły jest dla nich ten pierwszy kontakt z wodą, poczucie bycia wypuszczonym z mocnego utulenia. Dlatego nie stawiajmy sobie zbyt wygórowanych wymagań! Teraz już i sami lekarze, i położne zgadzają się, że kąpiel w wanience nie musi odbywać się każdego dnia. Na co dzień wystarczy higiena za pomocą gazika jałowego, jednorazowych płatków kosmetycznych,  myjki, gąbki (Uwaga! Pamiętajmy by zawsze po myciu wypłukać i wysuszyć gąbkę!) zwilżonych wodą z odrobiną mydła. Oczywiście jeśli zdarzy się kupka (dosyć częste zjawisko u noworodka) wskazane jest mycie pupy pod bieżącą wodą. Przy zwykłej zmianie pieluszki wystarczy opcja dla leniwych, czyli nawilżane chusteczki. (Warto wiedzieć, że na rynku mamy już chusteczki nasączane tylko wodą i z naturalnymi składnikami konserwującymi.)

Idealna pora na kąpiel

To taka, która jest najbardziej komfortowa dla Was i dziecka! Jednak jakoś tak się utarło, że większość rodziców zabiera się do kąpania swoich maluszków pod wieczór. Taki rytuał będzie miał później na celu wprowadzenie pewnej regularności do dobowej aktywności niemowlaka. Mycie odbywa się na ogół przed ostatnim karmieniem poprzedzającym tak długo wyczekiwany przez rodziców nocny sen malucha. Z czasem dziecko będzie się stopniowo do tego przyzwyczajać, a kąpiel stanie się momentem dobrego wyciszenia na koniec dnia. No i jest to również pora, kiedy możemy skorzystać z pomocy tatusia!

Akcesoria

Nie trzeba wiele. Za to zawsze pamiętajcie o komforcie maluszka i swoim własnym.

• Wanienka – nie musi być duża przy noworodku, ale za to ważne jest jej wygodne ustawienie (przydatne są stojaki!), żebyście nie musieli się do niej schylać. Dobrze jeśli ma odpowiednio wyprofilowany rand, na którym oprzecie rękę podtrzymującą karczek i bark dziecka.

• Miękka podkładka gumowa, pianka lub pieluszka – położycie ją na dnie wanienki, żeby plecki noworodka mogły spocząć na czymś przyjemnym dla skóry i dającym dobre oparcie.

• Ręcznik z kapturkiem – bardzo praktyczne rozwiązanie. Po kąpieli od razu zawiniecie w niego maluszka, a kapturek ochroni skórę głowy przed nieprzyjemny wychłodzeniem.

• Emolienty, zwykłe mydło lub sama woda – wybór należy do was. Są eksperci, którzy będą Wam zalecali dodanie odrobiny emolientu do każdej kąpieli, tak aby skóra dziecka została pokryta ochronnym, nawilżającym filmem. Są specjaliści, którzy optują za jak najdłuższym myciem maluszka samą wodą. Pamiętajmy, że skóra noworodka jest wyjątkowo delikatna, skłonna do podrażnień i nie stanowi jeszcze zupełnej bariery dla toksycznych substancji. Dlatego jeśli stosujemy kosmetyki zawsze sprawdzajmy ich skład! Parabeny, SLS, konserwanty – niektóre z nich mogą przenikać do krwioobiegu Waszego dziecka! Pamiętajcie też o cudownych właściwościach wód płodowych, w którym przebywał Wasz maluszek w życiu łonowym. Nie bez powodu w szpitalach już nikt nie myje noworodka zaraz po urodzeniu, a zamiast tego wyciera się go tylko do sucha.

• Termometr lub własny łokieć – to fakt, noworodki są bardzo wrażliwe na wyziębienie. Temperatura wody optymalnie powinna wynosić 38-39°C, a pomieszczenia, w którym odbywa się kąpiel 25-26°C. Najłatwiej sprawdzić, czy woda ma odpowiednią temperaturę własnym łokciem!

• Ilość wody w wanience – nalewamy niedużo wody, tak aby dziecko miało zamoczoną pupę i plecki. Pamiętajmy o tym, by nie moczyć specjalnie kikuta pępowiny! I nie zapominajmy o tym, że mała ilość wody szybko stygnie, dlatego pierwsza kąpiel nie powinna trwać zbyt długo. Tyle czasu, aby wystarczyło na spokojnie wykonane czynności higieniczne.

Mycie – w odpowiedniej kolejności!

Dziecko wkładamy do wanienki tak, aby jedna ręka (najczęściej lewa, bo zwykle myjemy prawą) podtrzymywała dalszą od nas pachę i bark dziecka. Główka malucha przez całą kąpiel spoczywa bezpiecznie na naszym przedramieniu na wysokości nadgarstka.

kąpiel noworodka
Noworodek z klemem na kikucie pępowiny – pierwsza kąpiel w szpitalu

Zaczynamy od polewania główki i schodzimy coraz niżej do bardziej zabrudzonych okolic. Oczywiście jeśli zdarzyła się wcześniej kupka, to pupę myjemy oddzielnie pod kranem! Pamiętajmy o wszelkich fałdkach i zagięciach – zanieczyszczenia gromadzą się zwłaszcza w zagięciach dłoni, wokół szyli, pod kolanami, w pachwinach. Po myciu i osuszeniu dziecka trzeba przeprowadzić higienę kikuta pępowiny oraz oczu z użyciem gazików jałowych. 

Tylko spokój może Was uratować!

Zdarza się, że mimo idealnego przygotowania do kąpieli, waszego pozytywnego nastawienia i coraz lepszej wprawy Wasz maluszek nie zdradza swoim zachowaniem żadnego zamiłowani do wieczornej kąpieli. Spokojnie – to się kiedyś zmieni! Możecie spróbować wprowadzić modyfikacje do swoich pielęgnacyjnych rytuałów (zmiana temperatury wody na cieplejszą, inne miejsce kąpieli, inna wanienka/miska/wiaderko, czas kąpieli, itp., itd.), ale jeśli to nie zadziała, to po prostu trzeba poczekać. Pierwsze 4 tygodnie noworodka wbrew pozorom szybko miną, a już wkrótce Waszego malucha trzeba będzie siłą wyciągać z wanienki!   

∗ Treści zawarte w tym artykule mają charakter ogólnoinformacyjny i pochodzą z ogólnodostępnych źródeł∗∗, a także w żadnym wypadku  nie stanowią porad medycznych i nie zastępują konsultacji lekarskiej. W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie praktyk higienicznych oraz pielęgnacji noworodka należy skonsultować się z personelem szpitalnym, położną środowiskową lub pediatrą/lekarzem rodzinnym dziecka.
∗∗ Korzystałam m.in. z następujących publikacji: „Noworodek i jego rodzina. Praktyka położnicza.”(Wydawnictwo Lekarskie PZWL), „Poradnik dla Rodziców Szpitala im. Św. Rodziny” (wersja elektroniczna do pobrania ze strony placówki), https://pediatria.mp.pl/pielegnacja/52304,pielegnacja-skory-i-kapiele-malego-dziecka

 

%d blogerów lubi to: